Mój dziadek zawsze był przeciwnikiem komuny, zbyt często w Wilnie wyzwalali go bolszewicy. Jego brat za przynależność do AK był przez Polskę Ludową więziony i torturowany. Nigdy nie miałem z nimi okazji porozmawiać na tematy polityczne ale coś z tego co wierzyli musiało we mnie wsiąknąć dzięki temu czym karmili umysły reszty rodziny. Dlatego nie wierzę, że jakikolwiek potomek Lwowian może bez wahania postawić banderowca obok żołnierza AK a Warszawiak zna różnicę między Powstaniem Warszawskim a Powstaniem w Getcie i wie jaki udział w tym drugim mieli Polacy. Dlatego zastanawiam się czym przesiąknął poseł na Sejm Miron Sycz w swoim rodzinnym domu i wnioski mnie niepokoją....
Link pozyskany dzięki TAMU za pośrednictwem rosjapl
Tu zainteresowani znajdą listę posłów, którzy głosowali przeciwko uznaniu rzezi na Wołyniu za zbrodnię ludobójstwa
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz